Na autorkę i jej niektóre wiersze natrafiłam na facebooku. Podobały mi się, więc zrobiłam sobie prezent. Nie powiem, że był tani, ale to w końcu ładnie wydane cztery tomiki.
Nie czyta się wierszy ciurkiem, trzeba je dawkować i tak też robiłam, ale wiersze, wierszyki, małe formy poetyckie mnie trafiły do serca. Pełne emocji i wzruszeń, czasem wspomnień, takie życie zamknięte w strofkach. Do czytania przed snem, albo przy popołudniowej herbatce. Łącznie 274 strony w czterech tytułach " Emocjonalnie", " Dobrze mi", " Myśli nocne" i " Dzieci lat 90." Będę do nich wracała, chociaż " Dzieci..." podaruję córce.
---
42 książka, 274/ 14.716
Oj tak trzeba sobie dawkować, by złapać to coś co z nich płynie :) Miłych chwil życzę Elu
OdpowiedzUsuń