Zawsze obchodzimy urodziny. Imieniny to takie nieoficjalne spotkanie. Zazwyczaj bywałam tylko ja. Wczoraj też. Na chwilę wpadł tylko Twój syn. Chciałam odwiedzić Ciebie sama, bez mojego Pana. On tylko lubi mówić o sobie, a ja potrzebowałam NASZEGO SPOTKANIA. Nie potrafiłam tej potrzeby wytłumaczyć, a mój Pan i tak tego nie zrozumiał. Uznał, że mamy jakieś sekrety, więc nie będzie przeszkadzał. A to o żadne sekrety nie chodziło, ale o to poczucie więzi jak dawniej, w szczęśliwym okresie. Mówiliśmy o Twoim zdrowiu, pokładałeś się, musiałeś brać przeciwbólowe środki, ale szczęśliwie wróciliśmy wspomnieniami do czasów dzieciństwa, wczesnej i późniejszej młodości. Były też łzy, ale pełne zrozumienie. Może zasiedziałam się za długo, ale nie wiemy ile jeszcze tych spotkań może być. Może zdarzy się cud, jak u mamy, że z umierającej wróciła do zdrowia stosownie do wieku, a może nawet lepiej jak na 90 latkę. Nie musiałeś się krygować, w każdej chwili mogłeś się położyć i chyba też chciałeś takiego wspomnieniowego spotkania. Mam nadzieję, że jeszcze to powtórzymy. Tyle jest przecież naszych wspólnych wspomnień. To było coś, czego bardzo potrzebowałam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Ceramika bolesławiecka produkowana była w Bolesławcu i jego okolicach od XIV wieku, a po roku 1945 także w Niemczech. Zajmowal...
-
Któregoś wakacyjnego dnia pojechaliśmy do ZOO. Pogoda miała być niezbyt słoneczna, więc na chodzenie w sam raz. Ja byłam w oliw...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz