Rozpoczął się czas kosaćców i irysów. Jeszcze nie wszystkie kwitną, ale to początek. Na niektórych rabatach rozrosły się i są jak rzeka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni weekend spędziłam w domu sama. Szkoda, że takiego czasu mam tak mało, prawie wcale. Ani przez chwilę nie czuję się samot...
-
Wczoraj pracowałam trochę w ogrodzie, a w nocy, słyszałam jak padało. W sam raz na to, co przesadziłam. Z deszczu ucieszyła s...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Od czasu moich spraw udarowych jestem pod opieką kardiologa. W międzyczasie doszły migotania, ale nie o swoim zdrowiu chciała...
-
Mamo, to już rok, jak zostałaś zabrana, bo przecież nie odeszłaś, bo tak bardzo tego nie chciałaś. Pomimo lat , była w Tob...
-
W marcu było już piękne. Słonecznie, ciepło. Kusiło do prac w ogrodzie. Na święta zrobiło się brzydko. Strasznie wiało i było zimn...
-
Przed wielu laty, w pierwszomajowe święto było sadzenie ziemniaków, więc w Święto Flagi poszłam popracować w moim ogrodzie. Na chw...

.jpeg)

Ależ przecudna kolekcja irysów i w takich ogromnych kępach. Cudo. U mnie już tylko są niziutkie wczesne i średnie, wysokie niestety musiałam wydać do innych ogrodów, z powodu braku miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Wszystkie piękne, podziwiam ;)
OdpowiedzUsuńSuper kwiatki :).
OdpowiedzUsuńMasz prawdziwą kolekcję irysów, wszystkie są piękne, a białych jeszcze nie widziałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:)