Przywiozłam od mamy worek szyszek. Pewnie zbierała je w swoim ogrodzie do czegoś. Przywiozłam też dużą siatkę starych włoskich orzechów. Z szyszek zrobiłam ściółkę pod hortensją.
Zastanawiałam się czy może z tych orzechów zrobić to samo, ale wiem, że drzewa i liście orzecha mają jakiś yuglon, który powoduje spowolnienie wzrostu lub nawet obumieranie innych roślin, więc aby nie narobić sobie kłopotu najpierw postanowiłam zapytać wujka Google i AL. Zadałam więc pytanie: " Czy z orzechów włoskich można zrobić ściółkę pod rośliny, albo lepiej nie, bo zaszkodzi się im". Chwila moment i dostałam taką odpowiedź:
" Nie, z orzecha włoskiego nie da się zrobić owada, bo ta sztuczna pszczoła nie będzie mogła zapylać roślin, bo nie będzie miała właściwości biologicznych".
Czy ściółka i pszczółka brzmi tak samo? Może podobnie, ale jakież było moje zdziwienie i uśmiałam się z odpowiedzi. I już wiem z innych źródeł, że to był zły pomysł.
A przy okazji mój czerwcowy busz. Trawa nie skoszona więc stokrotki konkurują z resztą.

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz