Prawie na ludowo, ale to prawie czyni różnicę, bo nawet jeśli na ludowo, to nie po naszemu. Na razie u nas nie uprawiamy oliwek, więc na ludowych garnkach raczej o nie trudno. A ja zrobiłam. Staremu garnkowi od Necla z Kaszub mającemu nie wiem nawet ile lat, brzydkim już, brązowym jak neclowska dawna ceramika, zrobiłam lifting. Teraz może nawet stać w kuchni z suszkami, zwłaszcza, że obok jest słoik w ten sam deseń zrobiony już jakiś czas temu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Marzec minął bardzo prędko. Czas pędzi nie wiadomo dokąd. Czy warto? Niestety nie mamy wyjścia, tylko temu biegowi się poddać. Co ...
-
Dawniej mówiono, ba nawet wierzono, że słowami można zaszkodzić, zaczarować i narzucić zło człowiekowi. Używano do tego zi...
-
Wiosna , wiosna, wiosna cieplejszy wieje wiatr, Wiosna, wiosna, wiosna znów nam ubyło lat. jak przed laty śpiewali Skaldowie i ch...
-
I jeszcze ostatnie robótki szydełkowe, zrobione jakiś czas temu. Bawełnę kupiłam kiedyś na letnią bluzeczkę i nie wykorzystałam...
-
Była już taka piękna pogoda. Przed tygodniem było 18 stopni ciepła, a zrobiło się zimno, zaledwie 4 stopnie w południe. Wiem...
-
Lata pięćdziesiąte. W Japonii jeszcze są resztki wojsk amerykańskich, chociaż wojna się już skończyła. Inna niż nasza kultura, in...
-
Szydełkowanie na jakiś chyba czas zakończyłam. Teraz weszłam już w ogród. Planowałam od tego tygodnia, ale poszłam już w piątek. Wyc...
Podoba mi się Twoja odnowiona ceramika. Przypomina mi suweniry przywożone z Włoch.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)