Dzisiaj była super pogoda. W sam raz na rozpoczęcie prac w ogrodzie. Przycięłam wiciokrzewy, glicynię i derenie. Nie dużo, ale nie chciałam zbyt długo przetrzymywać na dworze Oli. W końcu jest na rekonwalescencji. Z obciętych gałązek zrobiłam wianki. Teraz tylko je przyozdobić. Niektóre stoją w wazonie w wodzie. Ciekawa jestem czy wypuszczą korzonki. Może będą sadzonki. Ale to tak tylko przy okazji. No cóż próbować warto, a to nic nie kosztuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Być w pełni wolnym, to mieć wybór z własnym sumieniem oraz sercem. Dźwigać na barkach jego ciężar I móc ponosić konsekwencje. To takie jasne...
-
I oto mamy Wigilię. Za kilka godzin spotkamy się z rodziną, znajomymi i zasiądziemy przy stole. Będzie opłatek, specjalne dania, kol...
-
Co prawda grudzień to jeszcze kalendarzowa jesień, ale dla mnie to już zima. Mam to od dawna, bo przecież dawniej był już śnieg, a w ma...
-
Mamo, dzisiaj składałabym Ci życzenia, ale mogę już tylko zapalić znicz i zmówić zdrowaśkę. Czy jest mi smutno? Jest mi dziwnie, ż...
-
Znalezione w sieci. Czas odpocząć i spojrzeć z miłością na siebie. Kark bardzo mnie bolał..... Przestałam nosić ciasne ubrania, zmieniłam kr...
-
Kochani, to już za chwilę, za kilka godzin, jutro po raz ostatni w tym roku i znowu kolejny rok w kalendarzu, w życiu, w histor...
-
Tak właściwie, to nic się nie stało, kilka łez, słów ostrych jak noże. Czyjeś życie się wtedy złamało I do dzisiaj się skleić nie może. Tak ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz