Robiłam dosyć długo, bo więcej czasu poświęcałam książkom, ale udało się skończyć jeszcze przed wiosną. Zresztą na chłodne wyjścia do ogrodu przyda się nawet wiosną. Znowu w ruch poszły różne resztki. Wiem, że na paradowanie w gości nie jest, ale do ogrodu, czy na zimne dni w domu może się przydać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
-
Ja jestem w jesieni już od początku września. To ta meteorologiczna i moja. Od dzisiaj wchodzimy w jesień astronomiczną i kalen...
Your sweater turned out really nice. It will probably be nice and warm to wear on cool spring days.
OdpowiedzUsuńKolorowy i wiosenny:-) Śliczny.
OdpowiedzUsuńElu zrobiłaś i to szybko wspaniały sweterek niech się dobrze nosi 😀
OdpowiedzUsuńElu! Sweterek bardzo ładny, kolorowy. Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Śliczny. Moja babcia też robiła sweterki... Jeden jeszcze mi po niej został...
OdpowiedzUsuńUrokliwy. Na pewno nie zmarzniesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie oczywiście ♥️
OdpowiedzUsuń