Ktoś chyba robił porządki w swoich książkach i oddał, a osoba obdarowana mi pożyczyła. Książka wydana w 1977 roku / były też wydania nowsze/ pachniała starym papierem. Jej pierwsze wydanie było jeszcze starsze, bo z 1881 roku. Książka zupełnie inna niż współczesne i nie chodzi mi o tematykę, ale o sposób przekazu, o język, bogaty, niecodzienny, wręcz uroczysty. A książka to jak w tytule, portret damy, prawie studium psychologiczne. Zresztą nie tylko jednej damy ale osób występujących w książce.
Akcja książki toczy się w XIX wieku. Młoda
Amerykanka, Isabel Archer, po śmierci rodziców , pod opieką ciotki przyjeżdża do Europy. Tutaj, po odrzuceniu oświadczyn dwojga starających się o nią, wybiera na męża swego rodaka, osiadłego we Włoszech, Gilberta
Osmonda. Małżeństwo to okazuje się fatalną pomyłką.
" Portret damy" to historia młodej kobiety,
która sprzeciwiała się typowej roli kobiet. Pomimo upływu dziesiątek lat, temat pozostaje aktualny. Czy my kobiety się poddamy, niestrudzenie spełniając ludzkie zachcianki, tak aby pokładane w nas
nadzieje, usatysfakcjonowały i zadowoliły innych? A może swoją ścieżkę życiową
poprowadzimy tak Isabel Archer, główna bohaterka tej powieści Henry'ego Jamesa? Wiemy czego chcemy, ale czy o to walczymy. W obecnych czasach,
widok kobiety idącej pod prąd, nikogo już nie dziwi, ponieważ te społeczne
oczekiwania względem naszej płci się rozluźniły.
W czasach, o których pisał Henry James, takie postępowanie było ewenementem. Kiedyś opinia publiczna nie miała takiej tolerancji, dla tych, co postanowili
żyć po swojemu.
Jest to książka, która przenosi nas w przeszłość, do czasów innych wartości i
ideałów,
o cenie wolności, zderzeniu ideałów z brutalną rzeczywistością oraz zgubnych skutkach własnych wyborów. Powieść oddaje scenerię XIX-wiecznych elit. Zakończenie nie jest zupełnie jednoznaczne i pozostawia miejsce na własne przemyślenia.
Jeszcze raz wspomnę o języku jakim napisana jest książka, wspaniałym , pełnym treści i intelektu. Książki jednak nie czytało się łatwo. To nie jest książka do przeczytania, raz dwa, jak twory współczesnych autorów. Może nie przytłaczała, ale nie łatwa do czytania. Zdania wielokrotnie złożone, pełne drobiazgów, refleksji, autoironii, wymagała skupienia. Nie mniej, była to dla mnie literacką ucztą.
---
38 książka, 805/16.819

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz