sobota, 24 kwietnia 2021

Szczepienia przeciw covid


ZASADY OBOWIĄZUJĄCE W CAŁYM KRAJU:

W zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 5 osób. Uczestnicy mają obowiązek zakrywania nosa i ust oraz zachowania 1,5 m odległości od innych osób. Ponadto odległość między zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m. Wiadomość opublikowana 3 dni temu

            Tyle przepis, a w rzeczywistości na szczepieniach prawdziwy covidwiec.  Termin na wczoraj wyznaczony miałam trzy tygodnie temu. Miejsce i godzina , precyzyjnie , bo z minutami.  Przybyłam dziesięć minut wcześniej, aby się nie spóźnić i nie komplikować i co zastałam.  Na placu przed wejściem do punktu szczepień około 50 osób / jak to się ma do zarządzenia o zgromadzeniach/ bo czterdzieści minut opóźnienia. Z czyjej winy, bo nie z winy  chętnych na szczepienie. Ci stali i czekali na swoją szczepionkę, a może też na wirusa. Skąd wiadomo, że któraś z tych osób nie była chora? Jedni wchodzili do środka, drudzy przychodzili na swoje wyznaczone godziny, ot rotacja. Stałam więc wśród potencjalnych zdrowych czy chorych godzinę, a Pan wywoływał sukcesywnie godziny i minuty,  które mają wejść do środka. Tam już była poczekalnia z krzesełkami w metrowych odstępach i kolejne dwadzieścia osób czekajacych. Dopiero jak dana osoba doczekała się do klasyfikacji do lekarza miała mierzoną temperaturę. W telewizji zwłaszcza, na TVP1, mamy wielkie sukcesy w szczepieniach, ale prawda jest prozaiczna i chora, chyba nawet bardzo. Skoro mogłam czekać w punkcie służby zdrowia , wśród pięćdziesięciu osób na szczepienie z wyznaczoną co do minuty godziną, dlaczego nie mogę iść do fryzjera, gdzie będziemy tylko w dwójkę, no Pani fryzjerka spotka się w tym dniu z kilkoma osobamy, ale nie z pięćdziesięcioma. Co Pan Minister Zdrowia na takie przestrzeganie reżimów sanitarnych w swoich placówkach?

6 komentarzy:

  1. Droga Elu!
    Tak jak opisujesz w swoim poście, jest niemal w każdym punkcie szczepień. Owszem, mamy trzymać dystans, nosić maseczki i przychodzić na umówioną godzinę szczepienia. Jednak wielu z nas tego nie czyni.

    Nie oglądam pisowskiej telewizji bo tam we wszystkim mamy przeogromne sukcesy. Zastanawiam się dlaczego, my Polacy milczymy gdy codziennie tak wielu umiera naszych bliskich. Zastanawiam się czy jesteśmy już tak otumanieni, znieczuleni? Obudźmy się. Sukces? To w Polsce umiera obecnie na COVID-19 najwięcej osób w Europie!!!!!
    Wybacz mi ten nieprzyjemny komentarz ale nie lubię obłudy.
    Życzę Ci dużo zdrowia i bardzo serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, jestem tego zdania co Ty. Nie masz za co przepraszać, to inni powinni, niestety ich buta i pewność siebie, lekceważenie ludzi jest straszne.

      Usuń
  2. No właśnie tłumy ludzi czekających na korytarzach w ośrodkach lub szpitalach.Dlaczego inni lekarze tez w ośrodkach dumnie zwanych zdrowia nie mogą przyjąć pacjenta na wizytę.Przecież są inne choroby których na prawdę nie da się zdiagnozować przez telefon,nawet zdjęciem.A co z przysięga Hipokratesa ,juz teraźniejszych kowidowych lekarzy nie obowiązuje.Dobrze ze masz juz to za sobą .Pozdrawiam i życzę zdrowia po takich przeżyciach.Marta uk

    OdpowiedzUsuń
  3. Kowidowych lekarzy zwolniono z odpowiedzialności, zaszczepiono i nic się nie zmieniło. Tak jak piszesz, dalej przez telefon leczenie. Tak, mam za sobą, ale pierwszą dawkę. Za miesiąc powtórka w zgromadzeniu organizowanym przez służbę zdrowia, a może raczej przez polityków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy z mężem pierwsza dawkę za sobą, tłumnie, ale poszło w miarę sprawnie. Powiedziałam wtedy, że do tej pory jakoś przetrwaliśmy, nie zarażając się covidem, ale w tym tłumie to różnie może być:-) Czas pokaże, o co w tym wszystkim chodzi, jesteśmy zniewoleni, zastraszeni, przygnieceni represyjnymi przepisami, tak policyjnego państwa chyba jeszcze nie mieliśmy, prawie każda dziedzina życia pod paragraf. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mama weszła jednym wejściem wyszła drugim chwila parę osób, mąż raptem 5 osób w przychodni, ale tata no właśnie tak jak opisałaś tłumy, bo się personel nie wyrabia ...za parę dni przechodziłam koło tej placówki, a tam wieczne tłumy ....
    pozdrawiam Elu i mam nadzieje, że po szczepiące dobrze jest

    OdpowiedzUsuń